Obudziłam się wczoraj rano, zaspana usiadłam na łóżku, usiłowałam wsunąć stopy do kapci..., ale nie mogłam, coś blokowało skutecznie moje usiłowania !!!
HA HA HA albo HO HO HO wpadł do mnie
ŚWIĘTY MIKOŁAJ
A W MOICH KAPCIACH ZNALAZŁAM TO :
i jeszcze trochę łakoci, ale mniejsza już o to.
