RSS
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą See Lisa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą See Lisa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 listopada 2016

"Kości smoka" Lisa See

Trzecia część trylogii "Czerwona księżniczka". Liu Hulan I David Stark pobrali się i zamieszkali w Chinach. David poświęcił dla ukochanej ojczyznę, karierę i przyjął na siebie bardzo trudną rolę cudzoziemca w tym odmiennym w każdym sensie kraju. Minęło już 6 lat od tragicznych wydarzeń w fabryce zabawek. Hulan nie może jednak się z nich otrząsnąć. Ich małżeństwo dotychczas bardzo szczęśliwe przeżywa ogromny kryzys spowodowany pewnymi bardzo smutnymi wydarzeniami. Czy ich miłość będzie w stanie stawić czoło przeciwnościom losu? Od początku miałam nadzieję, że tak, ale również praca zawodowa, jaką oboje wykonują nie sprzyja zacieśnieniu ich bliskości.
Chiny, ogromny kraj o wielu dialektach i różnorodnej kulturze, owładnięte komunistycznym reżimem, w którym nie ma miejsca na wiarę, tradycję. Te Chiny jednak bardzo wierzą w moc różnych przedmiotów. I takim przedmiotem jest  ruyi wykonane z kości smoka, które może dać nie tylko szczęście posiadaczowi, ale wszechwładzę.
Tymczasem w Chinach odradzają się różne ruchy, między innymi Ruch Wszechpatriotyczny z tajemniczym przywódcą Xiao Da. Wygląda na to, że jego zwolennicy są porozrzucani po całym kraju. 
Hulan, jako funkcjonariuszka Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego bierze udział w takim zgromadzeniu, aby wyłapać wichrzycieli. Po tragicznym zajściu w Pekinie popada w niełaskę lud i  zostaje wysłana przez zwirzchników do rozwikłania przyczyn śmierci amerykańskiego archeologa, którego zwłoki znaleziono w nurtach Jangcy.
Natomiast Dawid ma wyjaśnić kradzieże artefaktów ze stanowiska archeologicznego nr 518.  
Oboje jadą do Bashanu. Tu natrafiają na mur milczenia zarówno ze strony archeologów jak i miejscowej ludności. Oboje nie mogą znaleźć punktu zaczepienia, a gdy zostaje zamordowana w okrutny przyjaciółka denata napięcie rośnie. Zupełnie nie wiadomo kto tylko handluje znaleziskami i robi to dla zysku, a kto chce zdobyć mitologiczne berło dla wszechstronnej władzy.
Przez powieść przewija się ogromna liczba postaci ze światka uprzywilejowanych bogaczy, kolekcjonerów, naukowców. A któraś z nich jest mordercą...
"Kości smoka" to wciągający kryminał, ale nie tylko. To kopalnia wiedzy o współczesnych Chinach, stosunkach tam panujących, układach i układzikach. To kopalnia wiedzy o przeszłości, zapomnianej kulturze, legendach.
Dla czytelnika to świetny obraz Państwa Środka, tym bardziej, że autorka jest w swoim pisarstwie perfekcjonistką.   
See Lisa : Kości smoka. Warszawa : Świat Książki, 2015, 413s.

sobota, 29 października 2016

"Interior" Lisa See


 



















Nie wiedziałam, że Lisa See pisze thrillery i to jakie !
"Sieć rozkwitającego kwiatu" i "Interior" to dwie części trylogii "Czerwona księżniczka". Trzecia część "Kości smoka" leży już na półce i już się cieszę, że będę poznawać losy chińskiej policjantki Liu Hulan i jej ukochanego Davida Starka, amerykańskiego prokuratora. 
See pisze niespiesznie, akcja rozwija się bardzo wolno, zwłaszcza w pierwszej części, gdzie bohaterowie mają do czynienia z chińskimi triadami, trup ściele się gęsto. Działania przestępców nie znają granic, zbrodniarze przemieszczają się bezkarnie z Chin do Stanów Zjednoczonych i odwrotnie. Daje to możliwość poznania pozornie poprawnych relacji amerykańsko-chińskich, zderzenie tych dwóch światów czasami doprowadza o zawrót głowy, czytelnik kręci głową jak to czy tamto jest możliwe w XXI wieku. Poznajemy realia życia w Chinach, sposoby pracy na najwyższych stanowiskach państwowych w tym kraju. Widzimy jak wszyscy wszystkich pilnują i nawzajem donoszą na siebie, jak kruche jest życie człowieka, jego kariera czy przywileje. Jak ważna jest opinia społeczna.
W "Sieci rozkwitającego kwiatu" bohaterowie mają do rozwiązania bardzo skomplikowane śledztwo dotyczące przemytu pewnych elementów, które mogą posłużyć do zbudowania bomby atomowej, a co za tym idzie rozpętania wojny, poza tym w grę w chodzi handel ludźmi i narkotykami. Proceder jest ogromny, a zamieszani w niego ludzie to szanowani obywatele obu państw. Autorka buduje akcję w sposób bardzo dokładny, tempo rozwijających się wydarzeń nie jest typowe dla tego gatunku, ale takie typowo chińskie, gdzie nikt nigdzie się nie spieszy, każda sprawa musi się odleżeć. Jednak jeśli dołożymy do tego ogromne niebezpieczeństwo, jakie grozi głównym bohaterom, to można się wkurzać na autorkę. Smaczku fabule dodaje miłość łącząca Starka z Hulan. Uczucie to nie jest dobrze widziane we władzach chińskich, ale Liu należy do kasty uprzywilejowanych , bo jest pod opieką jednego z najważniejszych chińskich dygnitarzy, więc jakby jej nic nie grozi.
Pierwsza część trylogii jest trochę usypiająca, ale daje solidne podstawy do czytania jej kontynuacji.
I faktycznie w "Interiorze"  dzieje się dużo. Hulan oczekuje dziecka Starka. Miłość Davida i Liu, mimo odległości, kwitnie. David spotyka się ze swoim dawnym przyjacielem, adwokatem szacownej kancelarii w Nowym Jorku. Niestety spotkanie kończy się tragicznie, przyjaciel prokuratora ginie pod kołami niezidentyfikowanego samochodu. Stark ma ogromne wyrzuty sumienia, bo jest przekonany, ze to on miał być celem napadu. W tym czasie Liu jedzie do swojej bardzo dawnej przyjaciółki, by wyjaśnić rzekomo samobójczą śmierć jej córki. Jak okazuje się później zamordowana dziewczyna w pewien sposób łączy się z ogromnym biznesem zabawkowym, który Amerykanie rozwinęli w Chinach. Stark natomiast zostaje adwokatem kancelarii reprezentującej klienta, który chce nabyć majątek i całą fabrykę zabawek od poprzedniego właściciela. Zostaje wysłany do Chin. Zakochani są bardzo szczęśliwi ze spotkania, ale każde z nich chce jednak zachować pewna niezależność. Stąd związek napotyka wiele przeszkód, czy siła miłości potrafi to przetrzymać? 
Hulan jest bardzo dobrą policjantką, aby wtopić się w tło potrafi przeobrazić się w zwykłą chłopkę, naiwna wiejską dziewczynę. W takim kamuflażu dostaje się do słynnej fabryki zabawek. Tam poznaje w jak nieludzkich warunkach kobiety, dziewczyny i dziewczynki tworzą lalki postaci z telewizyjnych kreskówek. 
David i pozostali przedstawiciele amerykańskiego biznesu nie chcą w to uwierzyć. Na dodatek David zostaje adwokatem jednego z najważniejszych dygnitarzy chińskich. Obowiązuje go tajemnica, nie może powiedzieć nic, co mogłoby zaszkodzić jego klientowi. Zakochani prywatnie, stają po przeciwnych stronach zawodowo.
Kto mówi prawdę, kto jest winien i czy dokumenty zostawione przez zamordowaną Miaoshan i dokumenty zamordowanego przyjaciela bohatera łączą się ze sobą? Czy to prawda czy mistyfikacja?
Akcja tej części jest zdecydowanie szybsza, wiele wątków pobocznych doadaje smaczku historii, a autorka tak prowadzi główną fabułę, ze pozwala czytelnikowi snuć własne teorie, odgadywać zakonczenie i typować winnych.
Jeśli do tego dodamy realistyczny obraz chińskiego społeczeństwa i stosunków w nim panujących, to mamy komplet - doskonała książkę, która pochłania bez reszty i wzbudza takie emocje, że wypieki pojawiają się na policzkach, a noce są bezsenne albo koszmarne.

See Lisa : Interior.Warszawa : Świat książki, 2015, 448s.


 

piątek, 2 stycznia 2015

"Marzenia Joy" Lisa See

Tak, to jest ta druga powieść Lisy See, którą udało mi się wypożyczyć z biblioteki. Fajnie, ze mogłam czytać jedna po drugiej, bez czekania. To jest plus czytania książek, które już parę lat są na polskim rynku.
Dalsze losy sióstr Pearl i May przeplatane trudnym dorastaniem Joy.
Joy, legalna Amerykanka, bo urodzona na amerykańskiej ziemi wychowywała się w chińskiej dzielnicy Los Angeles. Rodzice, dziadkowie wychowywali ją w chińskiej tradycji, jednak świat, w którym żyje ma ogromny wpływ na dziewczynkę i nie można uniknąć pewnego zamerykanizowania.
Pearl i Sam traktują córkę jak oczko w głowie, jednak starają się , aby była przede wszystkim posłuszna. I taka jest. Rodzice oszczędzają każdy grosz na dalsze kształcenie dziewczynki.
Gdy Joy wyjeżdża na studia, pozostają tylko listy..
Jest rok 1957. Joy, która przyjechała odwiedzić rodzinę słyszy ostrą wymianę zdań między matką a ciotką May...
Dziewczyna ucieka z domu do ... Chin. Zafascynowana nowym ustrojem, propagandą wyrusza do zupełnie nieznanego jej kraju, wierząc, że odnajdzie tam Szanghaj z opowieści matki i ciotki, że przywódca Mao jest wielkim i dobrym człowiekiem, a ludzie żyją tam dostatnio w zgodzie i równości klasowej.
Joy ma jeszcze jeden cel - chce odnaleźć ojca.
Głowa pełna ideałów pcha Joy na chińską prowincję, gdzie ramię w ramię z wieśniakami gołymi rękoma orze i uprawia rolę.Dzieli się każdym ziarenkiem ryżu z pozostałymi mieszkańcami "Komuny nr 5". 
Ufność prostych ludzi w prawdziwość słów Mao jest przerażającą. Ci ludzie zostali zahipnotyzowani i są w stanie zrobić wszystko dla swojej wielkiej ojczyzny. Wierzą w każde słowo, każdą bzdurę, której przeczy rzeczywistość. Naga prawda, która objawia się w "wielkim kryzysie", gdy miliony umierają z głodu, nie jest w stanie przekonać ich o wielkim kłamstwie.
Tego wszystkiego doświadcza młoda, naiwna Joy.
Jej śladem podąża Pearl, która za wszelką cenę chce być przy niej blisko i ściągnąć ponownie do Ameryki. May pozostaje w Los Angeles, z daleka wspiera siostrę posyłając paczki, zakamuflowane w rożnych miejscach listy i pieniądze. Listy, paczki musiały przebyć niebywałą drogę, by wreszcie dotrzeć do adresata porozrywane, opróżnione z najcenniejszych rzeczy, przede wszystkim z jedzenia.
Pearl zamieszkuje w swoim dawnym rodzinnym domu, w którym mieszka naście osób wrogo do siebie usposobionych. Wśród nich jest towarzysz - donosiciel, który ma obowiązek zdawać sprawozdanie z zachowań lokatorów. Pearl nie może pogodzić się z widokiem jej ukochanego miasta, z wszędobylskim brudem, zniszczeniem dóbr dawnej kultury. Pracuje jako zbieraczka papieru na ulicach i jej obowiązkiem m. in. jest zdzieranie dawnych imperialistycznych plakatów, na których o  ironio są obie z siostrą. Musi meldować się w urzędzie, gdzie odbywa pouczające rozmowy z urzędnikiem ds. powracających emigrantów, bierze udział w wiecach na cześć przywódcy Ludowych Chin. Bezustannie szuka sposobu na wydostanie córki z tego okropnego kraju.
Powieść jest porażająca, to obraz totalnego upadku państwa, ponad tysiącletniej kultury, to zabicie człowieczeństwa, a rozbudzenie najgorszych, prymitywnych instynktów. 
"Służąca stawia miseczkę przed Ta-mingiem,( to chłopiec uratowany przez Pearl) [...]
Chłopiec wpatruje się w ryż. Potem zaczyna odliczać po jednym ziarenku - jedno dla Z.G., jedno dla mnie, jedno dla siebie - układając je na stole w trzy małe kopczyki. Więc tak jadali. Zycie i śmierć oddziela cienka kreska - w tych czasach usypana z ziaren ryżu." (s. 349)
Wiem, że dzieje bohaterek to fikcja literacka, ale jakąż wiedzą i polotem musiała wykazać się autorka, by o tak trudnych sprawach pisać tak bardzo interesująco, z człowiek nie zważa na godzinę tylko czyta i czyta, i tylko serce bije coraz mocniej.

Część pierwszą - "dziewczęta z Szanghaju"  opisałam TU

See Lisa : Marzenia Joy. Warszawa : Świta Książki, 2012, 399s.

"Dziewczęta z Szanghaju" Lisa See

W końcu udało mi się zdobyć dwie książki tej autorki. Czytałam wiele pochlebnych opinii o twórczości Lisy See.
Kultura chińska jest mi niemal obca, poza obiegowymi opiniami, nie mniej ta tajemniczość zaostrza apetyt na wiedzę. 
Bohaterkami powieści są siostry Pearl i May żyjące w bardzo zamożnej rodzinie. Jest rok 1937, gdy Szanghaj jest miastem ogromnych różnic kulturowych i majątkowych. W tym "Paryżu Azji" mieszkają obok siebie bogacze i żebracy, gangsterzy i hazardziści, artyści i politycy. Tu przeplata się tradycja ze współczesnością, dawne uległe wychowanie z nowoczesnym spojrzeniem na świat przez ludzi młodych ( co zupełnie się nie podoba ich rodzicom). Takie właśnie są Pearl i May. Zupełnie nie uległe, gwiżdżące na tzw. opinię sąsiadów. Ich zachowanie można spokojnie nazwać beztroskim i swobodnym.
Obie siostry są ogromnej urody, pozują artystom do chińskich kalendarzy, interesują się modą zachodnią, Pearl, jest kobietą wykształcona biegle władającą językiem angielskim i paroma odmianami chińskiego. 
To swobodne i beztroskie życie kończy się w momencie, gdy rodzina traci cały majątek, a ojciec zmusza córki do poślubienia nieznanych im mężczyzn. Wśród wielu krzyków, płaczu, oskarżania rodziców o brak miłości, obie wychodzą za mąż. Ich mężowie na stałe mieszkają w Ameryce i tam właśnie panny młode  muszą się udać. Niestety nie bardzo maja na to ochotę i w domu zjawiają się zbiry Dziobatego Huanga.
W tym czasie rozpętała się wojna chińsko-japońska i siostry podobnie jak miliony uchodźców walczą teraz o życie. Z rozkapryszonych panien muszą przeistoczyć się w kobiety przebiegłe, silne i bardzo czujne. Droga, której nie chciały odbyć okazuje się jedyna drogą ucieczki. Dziewczyny za wszelka cenę muszą dostać się do Los Angeles, aby dołączyć do swoich nowych rodzin.  Wiele wycierpią, strach towarzyszyć im będzie przez cała drogę ucieczki, w Pearl trauma pozostanie do końca i będzie rzutować na jej przyszłe życie.
Czytając powieść czułam momentami jak włosy podnoszą mi się na głowie, bałam się razem z nimi i również z nimi się wściekałam. Nieludzkie wręcz warunki obozu przejściowego, w którym spędziły wiele miesięcy, bardzo złe traktowanie chińskich emigrantów w Ameryce, to wszystko składa się na gorzki smak tej powieści. I chociaż nie spodziewałam się happy endu, to dała mi wiele pozytywnych odczuć. Przede wszystkim Pearl, starsza siostra i jej ogromna miłość do May, opiekuńczość i czynienie wszystkiego, aby być zawsze razem.
Powieść pozwoliła mi trochę lepiej poznać kulturę chińską ich zwyczaje, powiedzenie, przysłowia, które są mądrością tego narodu.
Książkę czyta się świetnie.
Dalsze losy sióstr możemy śledzić w "Marzeniach Joy". I to jest ten drugi skarb wypożyczony przeze mnie z biblioteki.

See Lisa : Dziewczęta z Szanghaju. Warszawa : Świat Książki", 2010, 365s.