RSS

wtorek, 14 sierpnia 2012

A jednak ...







Jutro wyjeżdżam nad moje ukochane polskie morze !!!

Potrzebuję tylko trochę








poniedziałek, 13 sierpnia 2012

"Zabij dla mnie" Karen Rose

 
To druga cześć cyklu powieściowego. W pierwszej "Krzycz dla mnie" poznajemy rodzinę Vartanian w chwili, gdy okazuje się, ze zostali zamordowani rodzice, a ich syn Simon uznany za zmarłego żyje i ... morduje.
W tej części rodzeństwo Susannah i Daniel Vartanian, po wielu latach rozłąki odnajdują drogę do siebie. Wiele tajemnic rodzinnych zostaje wyjaśnionych. Tajemnic mrocznych i pokrętnych.Ojciec, sędzia, który robił różne przekręty i brał łapówki, matka, która miała nieślubne dziecko z innym mężczyzną i ... pojawia się jeszcze ktoś, kto zieje wielka nienawiścią, kto uważa, że cały majątek rodzinny należy się jej , a nie Susannah
Po faktycznej śmierci Simona w poprzedniej części wydawać by się mogło, że już nic gorszego nie może tej rodziny spotkać, a jednak.
Ktoś uprowadza nastolatki, wykorzystuje i morduje. Najpierw nawiązuje kontakt przez Internet,gdzie każdy może być kim chce, umawia się na randki i uprowadza.Porwano sześć dziewcząt, tylko jednej z nich udało się uciec.
Wyścig z czasem między mordercą, a agentem Lukiem Papadopoulos'em.  Susannah Vartanian jest prokuratorem i bardzo stara się pomóc policji w schwytaniu mordercy, tym bardziej, że jej jedyny brat Daniel został ciężko ranny podczas obławy na przestępcę. 
Kto jest mózgiem całego przedsięwzięcia handlu "żywym towarem", kto ma tak ogromny wpływ na innych, że ci mordują na rozkaz. Kim jest ten ktoś, że zna wszystkie mroczne tajemnice z życia Susannah ?
Kto ma w sobie tak ogromną nienawiść, że chce śmierci rodzeństwa Vartanian?
Z każdej strony tej książki wypływa okrucieństwo, przemoc fizyczna i psychiczna. Bardzo nawiązuje do poprzedniej części powieści i przedstawia inny punkt widzenia na te poprzednie wydarzenia. Można jednak czytać ją osobno.
Nie powiem, by mnie ta powieść powaliła, ale w napięciu owszem trzymała, bo nic nie jest takie, jak się wydaje, zwłaszcza cały "mózg" przestępstwa. To było dla mnie zupełne zaskoczenie.
Polecam tym którzy lubią mocne książki.

Rose Karen : Zabij dla mnie. Warszawa : Amber, 2008, 381s.

piątek, 10 sierpnia 2012

"Krawcowa z Madrytu" Maria Duenas

Długo ostrzyłam obie ząbki na tę powieść, bo wszędzie było o niej głośno. Co rusz pojawiały się recenzje na różnych blogach. Odczucia czytelnicze rożne.I tak samo różne są odczucia właścicielki tego egzemplarza, czyli mojej serdecznej koleżanki i moje.Dostałam ją ze słowami " trochę się wlecze i przynudza, czyta się ją dość długo".Trochę się zmartwiłam, bo na książkę czekała już następna osoba, a ja nie lubię jak mnie ktoś popędza z czytaniem.
No cóż...książkę pożarłam w trzy dni, jest już u następnej czytelniczki.
Sira, główna bohaterka urzekła mnie, żeby nie powiedzieć uwiodła. To jedna z tych bohaterek, które tak bardzo lubię. Silna, niezłomna, ale z pewnymi grzeszkami młodości.
Nie chcę zdradzać fabuły powieści, bo gdy zbyt dużo napiszę, pozbawię czytelników przyjemności czytania.
Sirę poznajemy jako dziewczynkę wychowywaną przez samotną matkę. Mieszkają w Madrycie, w ubogiej dzielnicy. Sira od najmłodszych lat pomaga matce w zakładzie krawieckim. Tam nabywa umiejętności, które w przyszłości uratują ją od nędzy i więzienia.
Z małej dziewczynki wyrosła na piękną pannę, która zaręcza się z ubogim urzędnikiem Ignaciem. Gdy już wszystko jest gotowe do ślubu, piękna suknia ślubna wisi na wieszaku Sira poznaje Ramira Arribasa, z którym wyjeżdża do Maroka.Wizja lepszego życia, świetny kochanek zawróciły w głowie naiwnej Siry. I jak to zwykle bywa, gdy " miłe złego początki, lecz ..." kochanek porzuca dziewczynę okradając ją ze wszystkiego, pozostawiając długi w hotelu i wrabiając ją na dodatek w malwersacje finansowe. Sirze grozi więzienie. 
Na szczęście na dordze dziewczyny staja osoby, które niczym anioły roztaczają nad nią opiekę. W ostateczności Sira otwiera ekskluzywny salon krawiecki. 
Jest to czas krótko przed wybuchem II wojny światowej i jej klientkami są cudzoziemki, Włoszki, Angielki, Niemki, Hiszpanki.Kobiety te często spotykają się atelier Siry plotkują o spotkaniach, balach, koktajlach i o osobach tam spotkanych.Gdy wybucha wojna młoda krawcowa staje się obiektem zainteresowania angielskiej agencji wywiadowczej. Jej wojenne losy splatają się z życiem postaci historycznych, podejmuje się trudnych szpiegowskich misji na terenie Madrytu, gdzie tworzy bliźniaczy salon mody damskiej, później jedzie do Portugalii by tam zdobyć dla Brytyjczyków cenne informacje. Jej życie czasami wisi na włosku, niewiele brakuje do zdemaskowania jej prawdziwej działalności, ale "anioły stróże" wybawiają ją z opresji.
Bardzo podobała mi się ta powieść. Zaczyna się banalnie, ale w miarę czytania i zmieniania się realiów nabiera tempa i czasami robi się w niej naprawdę gorąco. Akcja toczy się wartko, gdy trzeba , spowalnia, gdy wokół Siry jest spokojnie i gdy osiąga pewną stabilizację. Prawdę mówiąc czekałam na chwilę, gdy ponownie spotka obłudnika Ramira i że spotka go zasłużona kara, ale okazuje się, że  jest to historia Siry.
Sira spotyka na swojej drodze bardzo wartościowych ludzi.Postacie są pełne życia, taki z krwi i kości.Dzięki osadzeniu powieści w realiach historycznych miałam wrażenie, że czytam prawdziwą historię.
POLECAM !!! 

Duenas Maria : Krawcowa z Madrytu. Warszawa : Świat Książki, 2011, 597s.


 

poniedziałek, 30 lipca 2012

"Rozświetlone pokoje" Richard Mason

 
"Być może starość to rozświetlone pokoje w pamięci i ludzie, którzy tam żyją"
Philip Larkin

Joan, ponad osiemdziesięcioletnia kobieta, która ma za sobą już niemal całe życie. Gdybym chciała określić ją kilkoma suchymi słowami to były by one takie :
urodzona w RPA,matka Eloise, Georga, wdowa po Franku,pianistka, obecnie przebywa w domu starców, cierpi na demencję.
A tak na prawdę kim jest Joan? Poznajemy ją w chwili, gdy córka Eloise postanawia umieścić ją w domu starców. Nie jest w stanie zapewnić jej całodobowej opieki, a matka zaczyna się gubić w rzeczywistości. Eloise, nie jest niewdzięczną córką, która chce się pozbyć matki. Po prostu jest szalenie zajęta pracą w korporacji, jest pragmatyczna i praktyczna. Chce dla matki jak najlepiej, dlatego dom starców wybiera z wielkim pietyzmem, nie licząc się z kosztami. George, syn Joan mieszka tysiące kilometrów od matki. Również zajęty swoimi sprawami, nie ma czasu dla starej kobiety.
A Joan, marząca o mieszkaniu z córką i wnukami, godzi się na swój los, by nie stać na drodze kariery i życia Eloise. Zresztą ta już dawno dokonała wyboru życiowego, zrezygnowała z życia rodzinnego na rzecz życia w pojedynkę.
Córka przed oddaniem Joan do domu spokojnej starości zabiera ją w podróż do do RPA, gdzie Joan się wychowała. Tam odnajdują pamiętnik prababki sprzed ponad stu lat. Z zapisków wynika, że matka i babka Joan po wojnach burskich trafiły do obozu koncentracyjnego, całość ich majątku została doszczętnie zniszczona lub rozkradziona. Przeżywały tam gehennę, z której z życiem uszły tylko one dwie, spośród całej rodziny.
Pamiętnik i przypadkowe spotkanie z Paulem, chłopcem pracującym w bibliotece publicznej urozmaicają życie staruszki w ekskluzywnym domu starców.
Paul, niespełna szesnastolatek pomaga Joan rozwikłać historię rodziny, która kiedyś była właścicielem kamienicy ( obecnego domu starców). Historia ta splata się z dziejami rodzinnymi i wydarzeniami sprzed wieku, jakie miały miejsce w rodzinnych stornach pensjonariuszki.
Starsza pani zaczyna przenosić się w przeszłość, spotyka postacie ze swoich wspomnień. W domu starców pojawiają się jej byli właściciele i odkrywają się ich dramatyczne i przerażające fakty z życia. Joan, niczym wróżka, może ingerować w ich losy, może zmienić przeszłość, zapobiec tragediom.
To, co dla innych jest demencją, dla Joan jest siłą napędową do działania. Może zrobić wszystko, potrzebna jest tylko odwaga. A co najważniejsze, może rozliczyć się z własną przeszłością. 
Otoczenie odczytuje stan zdrowia i ducha pensjonariuszki jednoznacznie, jako stan pogłębiającej się demencji z Alzheimerem. Zaordynowane leki, stały dozór powodują, że Joan jest coraz trudniej zmieniać przeszłość...
Czy Joan, spolegliwa kobieta, matka, żona była w swoim życiu szczęśliwa? 
Czy zdoła rozliczyć się ze swoją przeszłością?
A Eloise, pragmatyczna bizneswomen, która dokonała już życiowego wyboru. Czy uda jej się odnaleźć szczęście, znajdzie w sobie głęboko zakopaną życzliwość i miłość do matki?
Jak powiedziała jej kiedyś Joan " życie daje nam zawsze inny wybór, tylko trzeba go dostrzec" George i Eloise stają ponownie przed takim wyborem, tylko muszą odnaleźć te możliwości.
Powieść bardzo poruszająca, wobec której nie można przejść obojętnie. Czytając w głowie powstaje wiele pytań, które zmuszają do refleksji nad sobą, rodziną , odpowiedzialnością za siebie i losy innych. 
To powieść o dojrzewaniu do roli bycia córką starszej matki, wreszcie to powieść o miłości i umieraniu i ciągłym poszukiwaniu szczęścia. A czym ono jest? 
"Szczęście jest proporcjonalne do rozdźwięku miedzy naszymi oczekiwaniami, a tym, co życie niesie" s. 228

 

Mason Richard ; Rozświetlone pokoje. Warszawa : Świat Książki, 2009, 478s.

poniedziałek, 23 lipca 2012

"Czas pokaże" Jeffrey Archer

"Czas pokaże" to pierwsza część "Kroniki Cliftonów".Ile tych części będzie, trudno mi powiedzieć, bo spotykam sprzeczne informacje - trzy, pięć. Nie wiem czy sam autor zdecydował, bo druga część ma się ukazać w listopadzie 2012.
W pierwszej części Archer przedstawia poszczególnych bohaterów i ich punkt widzenia na różne wydarzenia, przypadki, które skutkują takimi a nie innymi zdarzeniami w życiu głównego bohatera Harrego Cliftona.
Chłopak jest ponad przeciętnie zdolny, ma anielski głos i mógłby osiągnąć wiele, gdyby nie fakt, że urodził się w bardzo biednej rodzinie.Ojciec Hary'ego zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Wyszedł do pracy w dokach i już nie wrócił.
  Matka Harry'ego Masie kocha go bardzo zrobiłaby wszystko, by syn osiągnął szczyty. Tylko jak to zrobić zarabiając nędzne pensówki jako kelnerka w herbaciarni.
 W "Czas pokaże" towarzyszymy Harry'emu w jego wędrówce ku dorosłości. Razem z nim wagarujemy, uciekamy do doków portowych, poznajemy tajemniczego pana Old Jacka, nieformalnego nauczyciela chłopca.Odprowadzamy go do elitarnej szkoły dla chłopców, w której uczy się dzięki zdobyciu stypendium chórzysty. 
Nie jest łatwo znaleźć się wśród bogatych rówieśników, których stać na wszystko. Będą chwile bólu i zwątpienia w swoje możliwości. Będą również okrutni koledzy, którzy wytykają palcami syna dokera i kelnerki. Będzie jednak Giles Barrington, syn właściciela linii żeglugowej, który mimo różnicy pochodzenia staje się najlepszym przyjacielem bohatera. Przyjaźń chłopców w tym okresie to jest to, co chłopca najlepszego spotkało. Jednak łyżkę dziegciu dorzuca do niej ojciec Giles'a, Hugo Barrington. Dlaczego?
By tego się dowiedzieć trzeba sięgąć po książkę. 
W powieści nic nie jest proste, zawikłana historia rodzinna,pewne wydarzenie sprzed narodzin Harry'go skutkuje w jego życiu.
Czy pochodzenie, błędy rodziców będą miały wielki wpływ na losy bohatera? "Czas pokaże".
Książka napisana jest bardzo lekkim językiem. Nie ma w niej zbędnych ozdobników a Archer prowadzi i mami czytelnika swoim niepowtarzalnym stylem. 
Nie jest to moje pierwsze spotkanie z prozą Archer'a. I jak w poprzednich zostałam bez reszty wciągnięta w fabułę tak, że niemal zapomniałam o Bożym świecie.
Dzięki narracji prowadzonej przez kilka osób uzyskujemy spojrzenie na wydarzenia z różnych kątów patrzenia, a to dopełnia obraz. 
Jednak do ostatniej strony nie wiemy tak naprawdę nic i chcemy więcej, a o to przecież chodzi w dobrej powieści sensacyjnej.
Ja już chciałabym więcej, niestety muszę poczekać na następną część sagi.


Archer Jeffrey : Czas pokaże. Warszawa : "Rebis", 2011, 406s.


niedziela, 22 lipca 2012

"Wyspa" Victoria Hislop




Któż nie zna  choroby wywołanej przez bakterie, które wyniszczają po kolei każdy organ wewnętrzny i zewnętrzny, zostawiając zeszpecenie, zniekształcenie i w końcu przynoszącą bolesną śmierć. To z Biblii i czasów biblijnych znamy wołania " nieczysty, nieczysty". Trąd skazywał człowieka przede wszystkim na izolację, samotność. Wszyscy się od niego odsuwali z obawy przed zarażeniem. Najpierw pojawiały się małe błyszczące guzki, znamiona, które wysypywały się na ciele, a później, gdy bakteria dalej trawiła człowieka zakończenia nerwowe obumierały. Człowiek chory na trąd nie czuł bólu, łatwo się kaleczył, zakażał rany a to przyspieszało rozwój choroby.
Zdrowi izolowali się od chorych wyrzucając ich z miasta, wsi, ze społeczności. Chorzy doskonale rozumieli sytuację i sami odchodzili by nie narażać bliskich na tę straszną chorobę. Tworzyli osobne kolonie, gdzie usiłowali jakoś żyć.

Fabuła tej powieści jest podobna do wielu innych. Główna bohaterka, Alexis Fielding ma 25 lat, pracę, która jest jej pasją rozbudzoną przez ojca od najwcześniejszego dzieciństwa. Jest archeologiem, pracuje w muzeum, a nade wszystko uwielbia wykopaliska. Kocha Grecję i to nie tylko z powodów zawodowych, ale zawsze budziła w niej to zainteresowanie z powodu pochodzenia jej matki. Alexis jest pół Angielką pół Greczynką.
 Matka niestety nie lubi mówić o swoim pochodzeniu i latach spędzonych w kreteńskiej wioseczce Plaka.
Alexis  bliższy był  ojciec niż matka nosząca w sobie tajemnicę. 
Jest w życiu człowieka taki okres, kiedy chce się wiedzieć więcej o swoim pochodzeniu, swoich korzeniach. Dziewczynę poznajemy w chwili, gdy jest na rozdrożu emocjonalnym. Ma narzeczonego, z którym jest już od kilku lat, chłopak kocha ją, ale w tym związku czegoś brakuje. Alexis czuje jakąś pustkę i postanawia wyjechać z narzeczonym na krótkie wakacje do Grecji, by tam poszukać rozwiązania swoich rozterek i odszukać swoje greckie korzenie.
Plaka miejsce urodzenia Sofii, matki Alexis to mała wioska, w której wszyscy się znają. Mieszka tu Fotini, przyjaciółka z dzieciństwa matki i ciotki Sofii.
To ona opowiada wstrząsającą historię rodziny. "Historia twojej matki jest historią twojej babki i jest także historią twojej prababki. Jest historią twojej babki ciotecznej. Ich losy były powiązane, i to właśnie mamy na myśli, kiedy w Grecji mówimy o fatum."
Spinalonga, grecka wyspa położona niemal na przeciw Plaki. Miejsce tragiczne dla wielu Greków, których powalił trąd.  To właśnie z tym miejscem są ściśle związane losy rodziny Sofii. 
Z opowieścią Fotini przenosimy się na dłuższy czas właśnie na wyspę, do brzegów której parę razy w tygodniu dobija swoją łodzią pradziadek Alexis, który przywozi chorym potrzebne rzeczy. Ludzie mieszkajacy tam walczą o życie o godność. Jest z nimi lekarz, który całym sercem oddaje im swoje siły i umiejętności. Patrzy na rozpacz tych ludzi, ale nie pozostaje bierny.
Urzekła mnie ta opowieść przede wszystkim dobrocią i sercem, jakie niektórzy bohaterowie darzą siebie nawzajem. To opowieść o tym, aby "żyć mimo wszystko", być przydatnym i potrzebnym drugiemu człowiekowi. Mieszkańcy wyspy tak żyją, tworzą społeczność, w której nie ma miejsca na rozpacz i bunt. Ich mała społeczność z daleka przygląda się okupacji hitlerowskiej Grecji, "dzięki" chorobie omijają ją jej okrucieństwa. Choroba nie wybiera ani według stanu, zawodu czy płci. Dotyka lekarzy, adwokatów, mieszkańców Krety czy Aten. Oni wszyscy znajdą swoje miejsce na Spinalondze. Po pewnym czasie uzyskują pieniądze od rządu, ich byt się poprawia, do wyspy zostaje doprowadzony prąd, nie muszą się martwić o wodę. Zjawia się też lekarz, który poszukuje lekarstwa na tę straszną chorobę.
"Wyspa" to również saga rodzinna, w której jest miejsce na miłość, zdradę i zabójstwo. Wiele w niej nieszczęść, ale górę bierze miłość, która niemal ulecza wszystkie rany.
Bardzo podobała mi się ta powieść. Jest w niej wiele optymizmu. Fotinia snuje swoją opowieść tak, że jej bohaterowie są z krwi i kości, ze swoimi zaletami i wadami, po prostu żyją i na długo zostają w pamięci.
Można również poznać zwyczaje Greków począwszy od obrzędu zalecania się kawalera do panny, przez  ślub i wesele, po tradycyjne kreteńskie potrawy.
 
 
Hislop Victoria : Wyspa. Warszawa : "Albatros", 2007, 428s.